
Twoja pierwsza sprawa sądowa — niezbędnik
Pierwsza sprawa w sądzie: co zabrać, jak się przygotować, co się dzieje krok po kroku. Praktyczny niezbędnik. Adwokat Poznań tłumaczy.
Czas czytania: ok. 8 minut
Wezwanie do sądu wyjmuje człowieka z normalnego rytmu. Nie wiadomo, jak będzie wyglądał ten dzień, gdzie wejść, gdzie usiąść, czy rozprawa potrwa kwadrans czy cztery godziny, czy trzeba mieć ze sobą oryginały dokumentów, czy starczą skany w telefonie. Dochodzą do tego pytania, które wracają u mnie na konsultacjach przed pierwszą rozprawą najczęściej: co jeśli się rozpłaczę, co jeśli zacznę się jąkać, co jeśli sąd zapyta o coś, czego nie pamiętam.
Ten wpis jest dla osoby, która ma za parę dni albo za parę tygodni swoją pierwszą sprawę w sądzie, w Poznaniu albo gdziekolwiek indziej. Sprawę rodzinną, karną, cywilną, sąd rejonowy albo okręgowy. Większość zasad jest wspólna, a różnice wskazuję tam, gdzie mają znaczenie. Poukładałam to praktycznie: co zabrać, jak się przygotować, co się dzieje na sali, czego się spodziewać i co robić, jeśli coś pójdzie nie tak.
Najpierw: sprawdź podstawy
Zanim wejdziesz głębiej w przygotowania, ustal trzy rzeczy z wezwania. Dosłownie zaznacz w kalendarzu i sprawdź dwa razy.
- Po pierwsze, godzina. Wezwanie podaje godzinę rozprawy, ale w praktyce na salę sądową wchodzi się w kolejności wywoływania spraw, nie zawsze punktualnie. Sędzia wywołuje sprawy z wokandy zwykle w okolicy wyznaczonej godziny, czasem z opóźnieniem. To nie znaczy, że można się spóźnić. Trzeba być na miejscu, w korytarzu pod wskazaną salą, co najmniej 15 minut przed.
- Po drugie, adres i numer sali. Sąd Okręgowy w Poznaniu znajduje się przy Hejmowskiego, sąd rejonowy Poznań-Stare Miasto przy Młyńskiej, Poznań-Grunwald i Jeżyce przy Kamiennogórskiej, Poznań-Nowe Miasto i Wilda przy Młyńskiej. Sprawdź, do którego konkretnie sądu i pod jaki adres masz iść. Błędy się zdarzają, zwłaszcza przy zmianach lokalizacji wydziałów.
- Po trzecie, w jakim charakterze. Wezwanie określa, czy stawiasz się jako strona (powód, pozwany, oskarżony, pokrzywdzony), świadek, czy w innej roli. To zmienia wszystko: zakres przesłuchania, prawo do milczenia, obowiązek mówienia prawdy, miejsce na sali. Świadek ma prawo do odmowy zeznań w określonych sytuacjach (więcej w Odmowa zeznań przez świadka), oskarżony w sprawie karnej ma prawo do milczenia, strona w sprawie cywilnej składa zeznania w trybie przewidzianym przez Kodeks postępowania cywilnego.
Co zabrać do sądu
Zacznę od listy, do której można wracać, a poniżej wyjaśniam każdą pozycję.
- dowód osobisty (oryginał),
- wezwanie (w wersji papierowej, najlepiej oryginał lub czytelna kopia),
- kopia pozwu/aktu oskarżenia/postanowienia, jeśli zostały Ci doręczone,
- swoje pisma procesowe (pozew, odpowiedź na pozew, wnioski): kopie,
- dokumenty, na które chcesz się powołać: w oryginałach albo kopiach poświadczonych,
- ewentualne zaświadczenia (lekarskie, o zarobkach, z pracy),
- notatnik i długopis,
- woda, chusteczki, lekkie jedzenie,
- pełnomocnictwo (jeśli reprezentuje Cię adwokat),
- numer telefonu do adwokata zapisany na kartce, nie tylko w telefonie.
Dowód osobisty. Bez niego wejście do budynku sądu jest niemożliwe: przy wejściu kontroluje ochrona, sprawdza tożsamość, pyta o cel wizyty. Bez dokumentu nie wpuszczą.
Wezwanie. Pokazuje się je przy wejściu, czasem przy bramce metalowej. Ułatwia ochronie ustalenie, do której sali idziesz. Również sędzia czasem prosi o okazanie wezwania na początku rozprawy.
Dokumenty sprawy. Ważne, żeby mieć je w porządku, nie luzem w torbie. Segregator albo teczka z zakładkami, w której odnajdziesz konkretny dokument w 5 sekund. Sędzia może spytać o coś z akt, a jeśli przeszukujesz nerwowo torbę przez minutę, robi to złe wrażenie i mnoży stres.
Notatnik i długopis. Robisz w trakcie rozprawy notatki, żeby potem omówić sprawę z adwokatem albo żeby coś zapamiętać. W niektórych sytuacjach zapisujesz nazwiska świadków, daty, kwoty: rzeczy, które padają w trakcie rozprawy.
Woda i chusteczki. Rozprawa potrafi trwać 2-3 godziny, czasem dłużej. Brak wody pogarsza koncentrację, a chusteczki przydają się i przy katarze, i przy emocjach.
Pełnomocnictwo. Jeśli reprezentuje Cię adwokat, pełnomocnictwo zostało już złożone do akt, ale w razie wątpliwości warto mieć kopię przy sobie. To rzadko potrzebne, ale lepiej mieć i nie używać.
Czego nie zabierać
Kilka rzeczy, które potrafią zrobić problem przy wejściu albo na sali.
- Nożyczek, scyzoryków, ostrych przedmiotów. Bramka przy wejściu do sądu działa jak na lotnisku. Pilniczek do paznokci albo scyzoryk z brelokiem zostaną odebrane i oddane przy wyjściu. To nie problem prawny, ale strata czasu i nerwów.
- Włączonego telefonu. Telefon musi być wyciszony albo wyłączony na sali rozpraw. Telefon, który dzwoni w środku zeznań świadka, sąd potrafi potraktować jako naruszenie powagi sądu (art. 49 Prawa o ustroju sądów powszechnych) i nałożyć karę porządkową do 3000 zł. Ustawić tryb cichy wcześniej, zanim wejdziesz na salę.
- Kawy w jednorazowym kubku. Na korytarzu można, na sali nie. Sędzia odczyta to jako brak szacunku.
Jak się ubrać
Mam o tym osobny wpis (Twoja pierwsza sprawa sądowa - ubiór do sądu), ale w skrócie: schludnie, neutralnie, bez ekstrawagancji. Strój nie wpływa na wynik sprawy w sensie prawnym, ale wpływa na pierwsze wrażenie. A pierwsze wrażenie (nie tylko sędziego, ale też prokuratora, drugiej strony i jej pełnomocnika) towarzyszy potem przez całą rozprawę.
Jak się przygotować mentalnie
Tu nie ma magicznych technik. Są za to kilka rzeczy, które realnie pomagają.
- Przejdź przez sprawę z adwokatem zanim pójdziesz. To znaczy: nie tylko opowiedz, co się stało, ale przejdź przez pytania, które prawdopodobnie padną. Większość pytań na pierwszej rozprawie da się przewidzieć: to są pytania o podstawowe fakty, o przebieg zdarzeń, o dowody. Adwokat, który prowadzi sprawę, wie, czego sędzia będzie pytał i o co prokurator/druga strona uderzy. Spotkanie 2-3 dni przed rozprawą, na którym przechodzimy taką mapę, robi gigantyczną różnicę.
- Nie ucz się odpowiedzi na pamięć. Ten błąd widzę regularnie. Strona uczy się, co powiedzieć, „żeby wypaść dobrze". Wynik: brzmi sztucznie, sędzia to słyszy, traci wiarygodność. Lepsze rozwiązanie to zrozumieć strukturę swojej historii (chronologia, najważniejsze fakty, daty, kwoty) niż formułki.
- Pogódź się z tym, że możesz się rozpłakać. Ludzie się boją, że łzy zaszkodzą sprawie. Nie zaszkodzą. Sędziowie w sądach rodzinnych w Poznaniu widzą emocje codziennie i wiedzą, co odróżnia naturalną reakcję od próby wzbudzenia litości. Jeśli się rozpłaczesz, sąd da Ci chwilę, ktoś poda chusteczkę, rozprawa toczy się dalej. Nie ma w tym niczego dyskwalifikującego.
- Śpij. Jedz. Wypij wodę. Bardzo praktyczne i bardzo niedoceniane. Niewyspany, głodny, odwodniony człowiek źle się koncentruje, gorzej dobiera słowa, łatwiej go zbić z tropu. Dzień przed rozprawą warto odpuścić wieczorne kawy i alkohol, zjeść normalną kolację i położyć się w rozsądnej godzinie.
Co się dzieje na sali: minuta po minucie
To, co opisuję poniżej, dotyczy klasycznej rozprawy w pierwszej instancji. Drobne różnice są między sądem rejonowym a okręgowym, między sprawą cywilną a karną, ale schemat jest podobny.
- Wejście. Sąd zwykle wzywa strony na salę przez wywołanie sprawy z wokandy. Stoisz na korytarzu, słyszysz nazwiska, wchodzisz. Drzwi są ciężkie, czasem trzeba je otworzyć dosyć stanowczo. Wewnątrz: sędzia (czasem skład trzyosobowy, w sprawach okręgowych poważniejszych), protokolantka, miejsce dla stron i pełnomocników, krzesło dla świadka.
- Przedstawienie się. Sąd pyta o tożsamość: imię, nazwisko, PESEL, adres. Mówisz wyraźnie, do mikrofonu, jeśli jest. Jeśli reprezentuje Cię adwokat, on przedstawia siebie i zakres pełnomocnictwa.
- Ustalenie obecności i wniosków. Sąd sprawdza, czy są wszyscy wezwani, czy ktoś złożył pisma procesowe, czy są wnioski formalne. To etap czysto techniczny, krótki.
- Postępowanie dowodowe. Tu rozprawa wchodzi w meritum. Sąd dopuszcza dowody, przesłuchuje strony i świadków, ogląda dokumenty. To bywa najdłuższa część i ta, której najbardziej się boisz.
- Przesłuchanie strony albo oskarżonego. Najpierw mówi się swobodnie (sąd prosi: „proszę powiedzieć, co pani/pan wie w tej sprawie"). Potem padają pytania: najpierw od sądu, potem od pełnomocnika własnego, potem od pełnomocnika drugiej strony, potem od prokuratora (w sprawie karnej). Pytania mogą być niewygodne, sugerujące, ostre. Twoje prawo: mówić prawdę, nie wymyślać, jeśli czegoś nie pamiętasz, powiedzieć „nie pamiętam". W sprawie karnej oskarżony ma prawo do milczenia (art. 175 § 1 KPK), może odmówić odpowiedzi na każde pytanie albo nawet całkowicie odmówić wyjaśnień, bez podawania powodu.
- Przesłuchanie świadków. Każdy świadek wchodzi osobno, składa przyrzeczenie (chyba że jest osobą najbliższą i odmawia zeznań), zeznaje. Reszta osób wezwanych w charakterze świadków czeka na korytarzu, żeby zeznania nie wpływały na siebie.
- Końcowe wystąpienia. Po wyczerpaniu dowodów strony albo ich pełnomocnicy wygłaszają mowy końcowe: krótkie podsumowanie sprawy, wnioski, czego strona oczekuje. Dla strony bez pełnomocnika to ostatni moment, żeby coś dodać.
- Ogłoszenie wyroku albo odroczenie. Sąd albo wydaje wyrok od razu (rzadziej, w prostszych sprawach), albo odracza ogłoszenie wyroku na kilka dni i wraca z pisemnym wyrokiem na osobnym posiedzeniu.
W sprawach skomplikowanych pierwsza rozprawa nie kończy sprawy. Sąd odracza i wyznacza kolejny termin (na przesłuchanie świadków, na opinię biegłego, na uzupełnienie dowodów). Pierwszy raz nie zawsze jest ostatnim razem.
Jak się zachowywać: najważniejsze
Mam o tym osobny wpis (Twoja pierwsza sprawa sądowa - zachowanie w sądzie), ale podstawowe rzeczy zasłużą na powtórzenie:
- Wstajesz, kiedy zwracasz się do sądu albo gdy sąd zwraca się do Ciebie.
- Mówisz wyraźnie, do mikrofonu, do sądu, nie do drugiej strony.
- Zwracasz się: „Wysoki Sądzie".
- Nie przerywasz nikomu: ani sędziemu, ani drugiej stronie, ani świadkowi. Czekasz na swoją kolej.
- Nie komentujesz zeznań innych pod nosem.
- Wyłączony telefon, brak żucia gumy, brak picia kawy na sali.
Co robić, jeśli coś pójdzie nie tak
- Spóźniłeś się. Wchodzisz cicho, kłaniasz się, siadasz, czekasz na właściwy moment. Sąd zwykle pyta wtedy o powód spóźnienia: odpowiadasz krótko i prawdziwie. Spóźnienia kilku minut nie są tragedią, godzinne są.
- Nie pamiętasz odpowiedzi. Mówisz: „nie pamiętam". To jest dopuszczalna odpowiedź, sąd ją zaakceptuje. Lepsze niż wymyślanie albo udawanie, że pamiętasz, a potem zaplątanie się w sprzecznościach.
- Druga strona kłamie. Notujesz, czekasz na swoją kolej, prostujesz spokojnie podczas własnego wystąpienia albo przez adwokata, jeśli go masz. Wtrącanie się w trakcie zeznań drugiej strony to najgorsza praktyka sądowa: sąd przerwie, upomni, w skrajnych przypadkach nałoży karę porządkową.
- Czujesz, że masz atak paniki albo zaraz się rozpłaczesz. Możesz prosić sąd o kilkuminutową przerwę. Prosi się słowami: „Wysoki Sądzie, czy mogę prosić o krótką przerwę". Sędziowie zwykle zgadzają się bez dyskusji, to nie jest niczego ujmą.
- Nie rozumiesz pytania. Mówisz: „Wysoki Sądzie, czy mogę prosić o doprecyzowanie pytania" albo „nie rozumiem pytania". Nie zgaduj, nie odpowiadaj na coś, czego nie rozumiesz. Odpowiedź pójdzie do protokołu i potem trudno ją sprostować.
Najczęstsze pytania klientów
Czy muszę przyjść z adwokatem? Co do zasady nie ma takiego obowiązku, można występować samodzielnie. Wyjątkiem są niektóre rodzaje spraw karnych (przymus adwokacki w wybranych sytuacjach), sprawy przed Sądem Najwyższym oraz sprawy o większym ciężarze, w których brak fachowej pomocy realnie szkodzi stronie. W praktyce: w sprawie rodzinnej z winą, w sprawie karnej z poważnymi zarzutami, w sprawie majątkowej o większą wartość zdecydowanie warto mieć adwokata.
Czy mogę poprosić kogoś o towarzystwo na korytarzu? Tak. Bliska osoba może być na korytarzu i poczekać, to często bardzo pomaga psychicznie. Na samą salę rozpraw wpuszcza się publiczność (sprawy są co do zasady jawne), więc bliska osoba może też wejść jako publiczność, jeśli sąd nie zarządził wyłączenia jawności.
Czy mogę nagrywać rozprawę? Stronom wolno utrwalać przebieg rozprawy za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk, jeśli wcześniej zawiadomiły o tym sąd (art. 162 KPC). Trzeba to zgłosić sądowi przed rozpoczęciem rozprawy. Nagrywanie obrazu co do zasady wymaga zgody sądu i jest rzadko udzielane.
Czy mogę zadawać pytania drugiej stronie albo świadkowi? Tak, i to jest ważne narzędzie, którego strony często nie wykorzystują. Pytania zadaje się jednak w odpowiednim momencie: dopiero wtedy, gdy sąd po wysłuchaniu danej osoby zapyta, czy strony mają pytania. Wtedy zadajesz je bezpośrednio: świadkowi albo drugiej stronie. Trzy zasady, które warto trzymać: pytanie nie może sugerować odpowiedzi („przecież było tak, że...") ani być obraźliwe, sąd takie pytania uchyli; najlepiej zadawać pytania, na które znasz odpowiedź: chodzi o to, żeby pokazać sądowi, jak druga strona albo świadek przedstawia daną sprawę, a nie o to, żeby się dowiedzieć czegoś nowego. Najważniejsze to nie przerywać i poczekać na swoją kolej. Wtrącanie się, gdy ktoś mówi, sąd traktuje surowo.
Co zrobić, jeśli jestem ofiarą (pokrzywdzonym) w sprawie karnej? Masz prawo być w sprawie aktywnie obecny jako oskarżyciel posiłkowy (art. 53 i nast. KPK), jeśli złożysz odpowiednie oświadczenie. To daje uprawnienia: składanie wniosków dowodowych, zadawanie pytań przez pełnomocnika, składanie zażaleń. Wielu pokrzywdzonych nie korzysta z tych praw, choć są realne i często rozsądne.
Ile potrwa rozprawa? Pierwsza rozprawa w prostej sprawie cywilnej: od 30 minut do 2 godzin. Pierwsza rozprawa w sprawie rodzinnej z winą albo karnej z większą liczbą świadków: 2-4 godziny, czasem dłużej. Sprawy ze świadkami zwykle wymagają osobnych terminów. Plan dnia warto układać tak, żeby mieć cały dzień rezerwy.
Co możesz zrobić teraz
Najlepsze, co możesz zrobić w tym tygodniu przed pierwszą rozprawą, to: porozmawiać z prawnikiem, zebrać dokumenty w segregatorze, przejść przez prawdopodobne pytania, przespać dwie noce przed rozprawą i nie pić wieczornego alkoholu. Te cztery rzeczy realnie wpływają na to, jak będziesz funkcjonować w sądzie, niezależnie od tego, czy sprawa jest rodzinna, karna, czy gospodarcza.
Na konsultacji w mojej kancelarii w Poznaniu albo online przechodzimy mapę sprawy: co prawdopodobnie zostanie zapytane, co warto przygotować w odpowiedzi, jakie dowody są w aktach, czego można się spodziewać od drugiej strony. Spotkanie 2-3 dni przed rozprawą zwykle skraca stres o połowę i daje konkretny plan na sam dzień.
Aktualny cennik konsultacji oraz zasady współpracy znajdziesz na stronie cennika.
Adwokat i mediatorka Angelika Zarzycka - Poznań. Prawo rodzinne, karne, mediacje.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy.

Angelika Zarzycka – adwokatka od ludzkich spraw z Poznania.
Edukuję o prawie po ludzku, abyś mogła/mógł podejmować świadome decyzje i znał/a granice prawa – swoje i innych. Bez zbędnego żargonu, za to z faktami i empatią.
Chcesz porozmawiać o swojej sprawie?
Zacznijmy od darmowej 15-minutowej rozmowy o współpracy.
Zarezerwuj termin w kalendarzu